No, dobra, nie mówili – pakiet mam z firmy, jako bonus.

Niedawno kolega z firmy, młody, wysportowany, chodzący po górach wyżej niż ja 😉 wylądował na kardiologii, z powodu nadciśnienia spowodowanego stresem.

Doszłam do wniosku, że nie chcę być następna. To znaczy, nie zrozumcie mnie źle – nie miałabym nic przeciwko temu, żeby w jednym, szpitalnym łóżku wylądować z tym kolegą 😉

Ale on już ze szpitala wyszedł, więc w razie czego – leżałabym samotnie 😉

Poskładałam do kupy wszystkie objawy, które mam ostatnio i wyszło mi, że nie ma bata – trzeba iść do lekarza, bo też mogę mieć nadciśnienie.

Najpierw próbowałam umówić się w przychodni w ramach prywatnego pakietu. Do internisty… Najbliższy wolny termin – 04.12.

Cóż było robić – skontaktowałam się z przychodnią, do której chodzę w ramach NFZ…

Gdyby nie to, że miałam dziś w południe wymianę opon, mogłabym być u lekarza już dziś. Spory wybór wolnych terminów był na jutro, ale ja akurat jutro mam urwanie głowy. No to pójdę w piątek, 23.11….

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s