Pamiętacie, jak na koniec września pojechałam w Tatry z grupą singli 40+ i w ogóle nie mogłam się z nimi zintegrować?

Ten weekend spędzam z inną częścią ludzi z szeroko rozumianego Stada. Część z nich znam, część zobaczyłam pierwszy raz na oczy.

I już wiem, że to jest moje stado. Problem nie jest w ilości ludzi na imprezie, tylko w ich jakości 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s