Mam za sobą koszmarny tydzień w pracy. Miałam taki wysyp różnych trudnych tematów, że śmiało można powiedzieć, że był to permanentny pożar w burdelu. Dzień w dzień wychodziłam po około 10 godzinach pracy, z myślą, że zostawiam za sobą kilka niezałatwionych spraw.

Towarzyszyło mi poczucie, że dobiłam do ściany – kończy mi się „pojemność” mojego czasu i moja odporność na stres.

Na szczęście jutro o świcie wyjeżdżam, znowu na 2 dni w góry. A następny tydzień będzie krótszy o jeden dzień.

W związku z wyjazdem mam mocne postanowienie, że mój plecak tym razem nie będzie ważył 12 kg. Licząc łącznie ze śpiworem, który muszę zapakować.

I sprejem na chrapanie, który sobie kupiłam, po ubiegłym weekendzie. Nie jestem pewna czy działa, ale na wszelki wypadek zabiorę i zaaplikuję sobie.

 

Wczoraj byłam, po 2 tygodniach przerwy (choroba + święto) na zajęciach samoobrony. I dziś mam zakwasy. To w sumie zabawne – jechać 20 km w jedną stronę, żeby jakiś gość mnie sponiewierał, od czego będą mnie boleć mięśnie następnego dnia 😉 Ale byłam pozytywnie zaskoczona tym, że rozgrzewka, te wszystkie pompki, scyzoryki itd przychodzą mi teraz tak łatwo, bez nadrywania mięśni i tym podobnych atrakcji.

 

W poniedziałek widzialam się z W. Był służbowo w Krakowie, być może – nie ostatni raz, w najbliższych tygodniach. Drugi raz pod rząd był u mnie w domu i nie wylądowaliśmy w łóżku 😉 Rok temu nie spodziewałabym się tego 😉 Lubię go, ciągnie nas do siebie fizycznie, nadal uważam, że to mężczyzna, który do mnie pasuje najlepiej, wśród tych, których spotkałam w minionych 10 latach, ale myśl, że z tego nic nie wyniknie nie szarpie mnie tak, jak szarpała rok temu. Pogodziłam się z tym, ze stoickim spokojem 😉 i cieszę się tym, że mamy kumpelską relację 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s