Wczoraj podjęłam drugą próbę chodzenia w obcasach.

Minęło już 9 tygodni od zwichnięcia, Szamanka mówiła o 6….

Założyłam czółenka na niewysokim klinie. Nawet zdążyłam się ucieszyć, że chodzi mi się komfortowo i bez bólu.

Moja radość trwała do południa…

Dobrze, że przezornie zabrałam do auta coś na zmianę…

To, że nie mogę nosić obcasów smuci mnie podwójnie.

Ja bardzo lubię chodzić w takich butach. Podoba mi się moja sylwetka w nich, linia nóg i tyłka. Poza tym – nie maluję się, mam siwe, nieokiełznane włosy – spódnice i obcasy to jedne z nielicznych manifestacji mojej kobiecości…

A poza tym, mam kilka par takich butów – nie chcę musieć z nich rezygnować i kupować nowych.

Zastanawiam się czy to, że nie powstrzymałam się od gór miało wpływ. Pewno tak 😦

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Czy jeszcze kiedyś zagram na skrzypcach?

    1. Nie jestem pewna czy górskie spacery i rozmaite treningi kwalifikują sie pod „nie forsuj” 😉

      Ale, szczerze mówiąc, mając do wyboru moje zdrowie psychiczne i fizyczne albo obcasy, wybieram to pierwsze 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s