Nadal budzę się o absurdalnej porze – przed 5.

Ale pomyślałam, że zamiast się irytować, mogę ten czas spędzić efektywnie. I tak, poza tym co typowe (ogarnięcie się z umyciem głowy, jajka na śniadanie, koktajl owocowy do pracy), ugotowałam obiad na dziś, opróżniłam i uprałam ręcznie plecak oraz przygotowałam termos do testu 😉

I napisałam tę notkę.

A o 7.będę w robocie.

P.s. a to wszystko dzięki temu, że nie siedziałam na fejsie 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s